niedziela, 10 lipca 2011

Cena rękodzieło

Często słyszę, że rękodzieło jest drogie, że u chińczyka za te same pieniądze kupi się worek rozmaitości. Nie złości mnie to ale wiem że własnoręcznie wykonane rzeczy są nieocenione i bardziej wartosciowe .
Rozumiem, że każdy grosz cenny, że w przeciętnym domu nie jest za bogato i chociaż chciałoby się mieć coś takiego to finanse  nie pozwalają. Wówczas jedna myśl dręczy mnie strasznie: jak łatwo takim stwierdzeniem zdewaluować godziny pracy człowieka, zlekceważyć oryginalne, niepowtarzalne piękno i jak łatwo zapomnieć o włożonych w   to  materiałach i talencie.
Czasami mam wrażenie, że panuje powszechne zapomnienie, że rękodzieło nie powstaje z odpadków, skrawków materiałów, srebra odzyskanego ze starych kolczyków, kamieni, muszelek  znalezionych na plaży. Wszystko  przez pryzmat patchworków i genezy ich tworzenia. Początki  takich twórczości sięgają biedy oraz umiejętności gospodarowania materiałowymi resztkami. Zapominamy, że dziś i patchwork to sztuka łączenia materiałów o najróżniejszej strukturze, grubości, sztuka pomysłu, wyobraźni i odpowiedniego dobierania produktów.  Kolczyki, naszyjniki, bransoletki  robione ręcznie, to kompozycje gotowych lub wygiętych ze srebrnego drutu bigli, minerałów, szkieł, elementów drewnianych, srebrnych lub miedzianych blaszek.  Każda technika tworzenia wiąże się z kosztami, z których mało który nabywca zdaje sobie sprawę. Specjalne lakiery,kleje, szkatułki, bazy kolczyków, glina, piece, jedwabie, farby... To wszystko złotówki składające się na dziesiątki, setki złotych... a to dopiero początek drogi.
Do tego wszystkiego potrzebny jest także talent ale  talenty artystyczne nie dane są nam wszystkim. Bo tak to jakoś natura podzieliła, że jednym dała do ręki pióro, innym pędzel, jeszcze innym cybernetyczną wyobraźnię, dar negocjacji i organizacji a jeszcze innym wyjątkową sprawność manualną i umiejętność przekładania tworów zainspirowanej czymś wyobraźni w artystyczne rozmaitości wychodzące z ich warsztatów rękodzieła.
Czas jest niewycenialny bez względu na profesję jaką się wykonuje. Trudno jednak dyskutować z prostym przeliczeniem możliwości wytworzenia ilości sztuk produktu w ciągu godziny w procesie masowej produkcji a "ręko- tworzenia". Trudno też porównać stopień zaangażowania oraz każdorazowe odkrywanie nowych wzorów lub podejmowanie prób powtórzenia czegoś co poprzednio udało się wyśmienicie.  Niepowtarzalność rękodzieła jest bezcenna dla kobiety a  świadomość, że posiadana przez nią ozdoba - szczególnie biżuteria, torebka, element stroju - jest wyjątkowa,  pojedyncza i niepowtarzalna. Tu rękodzieło nie ma sobie godnych porównań. Nie ma dwóch identycznych produktów wykonanych ręcznie, a czym trudniejsza technika wykonania tym stworzenie wyrobu z założenia identycznego jak drugiego kolczyka do pary - staje się bardziej skomplikowane. Trudno jest  powtórzyć identyczne przedmioty,a  osiągnięcie  podobieństwa w ręcznym tworzeniu jest bardzo czasochłonne i żmudne.
Gdy człowiek zna zaangażowanie  w tworzeniu rękodzielnictwo, to  zupełnie inaczej patrzy na cenę. Z innej perspektywy widzi też bezduszną, chińską tandetę za kilka  zł oraz braki, tandetność wykonania, jakość, trwałość.... A podobno na tanie rzeczy stać tylko bogatych.
Moja koleżanka zawsze mówiła, zakładając jedną z dwóch par przepięknych kolczyków, że „diabeł tkwi w szczegółach". Jej kolczyki zawsze wyglądały elegancko i wytwornie a zawsze pasowały do sytuacji. Ich tajemnicą był brak wytłoczonego znaczka z napisem "made in china".Najważniejsze było w tym, że kolczyki były precyzyjne wykonane i były oryginalne. Coś w nich tkwiło, co przyciągało uwagę innych.




































































































































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz